Kazimierz Piechowski - słynny uciekinier z Auschwitz - spotka się z tczewianami

Kazimierz Piechowski, więzień numer 918 (fot. bellum.com.pl)
Tczew - Kazimierz Piechowski - słynny uciekinier z Auschwitz - spotka się z tczewianami
20. czerwca szykuje się w Tczewie wyjątkowe wydarzenie, na które zaprasza Fabryka Sztuk. W sali widowiskowej Centrum Kultury i Sztuki w samo południe z tczewianami spotka się Honorowy Obywatel Tczewa - słynny uciekinier z Auschwitz - Kazimierz Piechowski. Okazją jest prapremiera filmu Anny Popek - "Wojna i miłość".

Kazimierz Piechowski spotka się z młodzieżą i wszystkimi, którzy są ciekawi jego historii. Spotkanie poprowadzi dr Tomasz Łączek, który bada m. in. okres życia uciekiniera z obozu zagłady, gdy był związany z kielecką partyzantką.

- Czeka nas spotkanie i prapremiera filmu Anny Popek, który powstawał w ub. roku. Materiał będzie dotyczyć nie tylko ucieczki z Auschwitz, ale też niespełnionej miłości do pani Krysi. Więcej dowiemy się z filmu i spotkania - mówi Daniel Piechowski, bratanek pana Kazimierza.


Sam film będzie można obejrzeć 20. czerwca o godzinie 23.20 na antenie TVP 2. Spotkanie z Kazimierzem Piechowskim odbędzie się też na antenie radia Tczew - dwugodzinna audycja rozpocznie się we wtorek o 17.00.

Data projekcji nie jest przypadkowa. 20 czerwca 1942 roku, Kazimierz Piechowski po ponad dwuletnim pobycie w obozie zaplanował ucieczkę. W tym celu wraz z trzema innymi więźniami dostał się do magazynu mundurów i zorganizował przebranie. Dzięki nerwom ze stali oraz dużemu sprytowi wyjechał z obozu przez główną bramę. Z obozu śmierci w Oświęcimiu usiłowało uciec 750 osób - tylko kilkanaście prób zakończyło się sukcesem.

Kazimierz Piechowski związany jest z Tczewem - tu rozpoczynał edukację. Kiedy wybuchła druga wojna światowa, Piechowski należał do harcerstwa - a to nie było po myśli niemieckiego okupanta. Piechowski chciał uciec z kraju, przez Węgry dostać się na Zachód, by walczyć za ojczyznę. Jednak to się nie udało i młody chłopak, po pobycie w kilku więzieniach, trafił ostatecznie do powstającego właśnie piekła... obozu koncentracyjnego w Auschwitz. 20 czerwca 1942 roku, Kazimierz Piechowski po ponad dwuletnim pobycie w obozie zaplanował ucieczkę. Po ucieczce Piechowski wstąpił do Armii Krajowej, w szeregach której walczył do końca wojny. Po powrocie na Pomorze podjął pracę, ale ktoś doniósł UB o jego akowskiej przeszłości. Został skazany na 10 lat więzienia, z czego odsiedział 7. Swoje losy w Auschwitz opisał w książce "Byłem numerem". Z inspiracji dr Adama Cyry, starszego kustosza z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, reżyser Marek Pawłowski zrealizował o Piechowskim film dokumentalny, zatytułowany "Uciekinier".

Archiwum


Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (12)
dodaj komentarz

  • -40

    eeeeeeeeeee_gość

    14.06.2017, 11:42

    uciekł i dobrze, ale ile to można ciągle wspominać..ogłupianie narodu....

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx9.xx1 
  • +28

    gość_gość

    14.06.2017, 12:31

    d....

    człowieku idź na spotkanie - poznaj fantastycznego człowieka którym Ty nigdy nie będziesz...

    Cytuj
    IP: 79.190.xx3.xx0 
    +11

    Prątnica_gość

    14.06.2017, 16:47

    Pytam

    Nie wiem czy jesteś idiotą czy lewakiem? Pewnie jedno i drugie gdyż to zwykle idzie w parze.

    Cytuj
    IP: 93.223.xx8.xx9 
  • +20

    s_t_gość_gość

    14.06.2017, 12:26

    Ogłupianie narodu? Litości, wyjdź z domu. Szacun dla Pana za tą ucieczkę! Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    IP: 83.238.xx3.xx9 
  • +15

    nikt_gość

    14.06.2017, 12:47

    .

    Wielki szacunek za odwage i wyrwanie się ze szponów wroga !

    Odpowiedz
    IP: 165.225.xx4.xx1 
  • +6

    prawy_lewak_gość_gość

    14.06.2017, 13:54

    Jako były harcerz chciałem zauważyć, że Pan Kazimierz jest jednym z wielu przykładów, że polskie, przedwojenne harcerstwo to była kuźnia prawdziwych patriotów i szlachetnych ludzi. Mamy z naszego podwórka wiele na to przykładów bo i prof. Strelau, czy Pani Giełdon. Szkoda, że w odrodzonej Polsce decydenci zapominają o harcerstwie. Zamiast harcerstwa wspiera się organizacje nacjonalistyczne, albo wydaje pieniądze na wykłady prowadzone przez wątpliwej jakości autorytety, które błędnie utożsamiają nacjonalizm z patriotyzmem. Tymczasem tczewska harcówka wygląda jak po bombardowaniu, a tczewską młodzież mamią propagandyści wszechpolaków i innych onerów (co można wywnioskować po wypowiedziach na tym forum).

    Odpowiedz
    IP: 95.48.xx2.xx5 
  • -4

    Mati_gość

    14.06.2017, 15:18

    prawy_lewak_gość_gość

    Czerwone Harcerstwo się po nocach śni? "W Czerwonym Harcerstwie panuje duch socjalistyczny. Czerwony sztandar jest znakiem gromad. Członkowie śpiewają pieśni robotnicze. Starsi harcerze zrzeszają się w sekcje samokształceniowe i wychowania socjalistycznego?.

    Cytuj
    IP: 5.172.xx2.xxx 
  • +10

    niki_gość

    14.06.2017, 17:43

    obejrzyj sobie jeden z drugim film "Szara Strefa", zrozumiesz tego Czlowieka i setki ludzi ,którzy to przeżyli.Za taką odwagę należy się pokłon Temu Panu.

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx0.xx7 
  • -6

    historyk_gość

    15.06.2017, 15:30

    bohaterstwo bohaterstwem

    ale jest też poważna teoria że cała ucieczka odbyła się za wiedzą niemców-współuczestnik tej akcji,warszawiak,był potrzebny do rozpracowania polskiego podziemia w Wawie i zginął po wyroku polskiego sądu-to nie taka prosta sprawa

    Cytuj
    IP: 83.21.xx4.xx2 
  • +2

    Robert_gość

    14.06.2017, 20:48

    Ilu było takich ludzi odważnych i co dostali za taka walkę emerytury po 700zl brak kasy na leki itp itd smutne to jak kraj wszystkich takich ludzi potraktował szanujemy ich wszystkich

    Odpowiedz
    IP: 78.20.xx4.xx4 
  • +5

    Czytelnik_gość

    15.06.2017, 16:55

    Kazimierz Piechowski

    "ale jest też poważna teoria że cała ucieczka odbyła się za wiedzą niemców-współuczestnik tej akcji,warszawiak,był potrzebny do rozpracowania polskiego podziemia w Wawie i zginął po wyroku polskiego sądu-to nie taka prosta sprawa"

    To nie jest żadna poważna teoria, ani nawet teoria. To z rozmysłem wymyślona w PRL-u historyjka mająca na celu zdezawuować postać Stanisława Gustawa Jastera ps. "Hel". Taka sama, jak historyjka, że na księżycu nie było lądowania ludzi. Jestem zdziwiony, że ktoś, kto podpisuje się historyk mógł napisać coś takiego....

    Odpowiedz
    IP: 95.160.xx7.xx5 
  • +4

    historyk_gość

    16.06.2017, 14:55

    i taka sama

    że nie było bolka

    Cytuj
    IP: 83.25.xx6.xx7 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.
 

Komentarz dnia