W piaseckiej krypcie odnaleziono niezwykle cenne szaty

(fot. gniew.pl)
Tczew - W piaseckiej krypcie odnaleziono niezwykle cenne szaty
Prace archeologiczne w kościele pw. Narodzenia NMP w Piasecznie rozpoczęły się w 2016 r. od zbadania krypty pod prezbiterium świątyni. W tym roku naukowcy kończą prace w tej krypcie i odkrywają tajemnice nowo odkopanej krypty spod Kaplicy Matki Boskiej Szkaplerznej. Na tę chwilę, wiemy już, że jedna z szat znalezionych w Piasecznie jest tak bogata, jak szata Anny Austriaczki, matki francuskiego Króla Słońce!

Podczas zeszłorocznych prac naukowców zaskoczył tzw. skarbczyk, czyli nieduże pomieszczenie wewnątrz krypty pod prezbiterium. Dziś już wiadomo, że nie były one budowane w tym samym czasie. Obecnie tworzona jest dokumentacja dotycząca tych pomieszczeń, ciągle nie jest jednak pewne, dla kogo miała być przeznaczona ta część krypty, ponieważ jej rozmiary nie wskazują na pochówek dorosłej osoby.

W materiałach, które zostały wydobyte w 2016 r. znajduje się przynajmniej 7 reliktów ornatów, co znaczy, że pochowanych zostało tam co najmniej tylu samo księży. - Mamy też na pewno pochowanego szlachcica, którego do grobu złożono w żupanie lub czechmanie. Znaleźliśmy jedwabny pas kontuszowy, i udało nam się zrobić jego konserwację. Najprawdopodobniej jest to pas zakupiony w warsztacie Bescha (na pasach często widniała sygnatura Besch Danzing), który funkcjonował w Gdańsku w latach 1770-1790. Jest on wyjątkowo bogato zdobiony nicą metalową z domieszką złota, którą kształtowano wzór. Najczęściej nici w tego typu odzieży były wykonane z takiego stopu, że wyglądały jak złoto, ale go nie zawierały. W tym wypadku było inaczej. Oplot był przez to dużo lepiej zachowany- opowiada prof. Małgorzata Grupa, kierująca pracami archeologicznymi w gminie Gniew od 2009 r. Naukowcy podkreślają też, że w normalnych pochówkach, do trumny wkładane były ubrania już podniszczone, cerowane bądź we fragmentach (zdarzało się, że od pasa odcinano 10 cm z jego szerokości), w tym wypadku było jednak inaczej, ponieważ zmarły ubrany był w cały pas.
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ - SPRAWDŹ OFERTĘ


Konserwacji poddany został też wydobyty w zeszłym roku jedwabny płaszcz/peleryna. Miał on co drugi wątek przeplatany taśmą srebrną lub pozłacaną. Teraz przeprowadzane będą badania metalograficzne, ale już na tą chwilę wiemy, że musiała się ona niesamowicie błyszczeć. Ponadto była ozdobiona koronką klockową. - Zazwyczaj jak znajdujemy 5 cm takiej koronki z metalowym oplotem to jesteśmy uradowani, a tu mamy 20 metrów takich koronek na jednej tkaninie! Na to wszystko była ona haftowana - opisuje jedno z zeszłorocznych znalezisk prof. Grupa. Archeolog opowiada również, że udało jej się natrafić na ikonografię przedstawiającą kobietę, w bardzo podobnie zdobionej szacie. Co najciekawsze na obrazie tym jest Anna Austriaczka, matka francuskiego Króla Słońce, Ludwika XIV, i żona Ludwika XIII!

Na przyszły rok naukowcy postarają się zrekonstruować omawiany płaszcz/pelerynę oraz przynajmniej dwa z piaseckich ornatów. Już w tym roku, w ostatnich dniach lipca, będzie można natomiast zobaczyć ich fragmenty, które zostały zabezpieczone w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W Piasecznie odbędzie się wówczas konferencja podsumowująca tegoroczny sezon badań (Informacje o dacie i godzinie konferencji ukażą się na stronie www.gniew.pl.).

Przez cały czas naukowcy starają się porównać i powiązać to, co odkryli w Piasecznie z materiałami z Gniewu. Znajdujemy podobieństwa, ale to dopiero dalsze badania pokażą czy sanktuarium rządziło się swoimi prawami, czy było powiązane z miastem. Na tę chwilę widzimy np. różnice w pochówkach duchownych. W Gniewie byli oni chowani w specjalnie przygotowanych starych szatach. Przy świetle świec podczas nabożeństw pogrzebowych nie było bowiem widać cerowań. W Piasecznie natomiast ornaty są dużo bogatsze, widać, że były używane podczas nabożeństw - mówi o różnicach prof. Grupa. Jeżeli chodzi o wyposażenie samych trumien to było ono podobne. Zarówno w Gniewie, jak i Piasecznie archeolodzy znajdują podobne bukieciki sztucznych kwiatów i wianki w grobach dzieci i młodych osób.

Analiza archeologiczna wspierana jest przez studia źródłoznawcze. Badania dr hab. Wiesława Nowosada prowadzone są przede wszystkim w archiwaliach zgromadzonych w archiwum parafialnym, Archiwum Diecezjalnym w Pelplinie i Archiwum Państwowym w Gdańsku. Dodatkowe informacje mogą przynieść inskrypcje na zgromadzonych w kościele wotach. Prawdopodobnie na podstawie źródeł uda się sporządzić kompletną lub niemal kompletną listę osób pochowanych w krypcie pod kaplicą MB Szkaplerznej i zidentyfikować co najmniej kilka osób pochowanych w starszej krypcie pod prezbiterium. Starsza krypta zbudowana została prawdopodobnie około 1660 roku z inicjatywy miejscowego proboszcza i odnowiona z fundacji króla Jana III Sobieskiego w 1676 roku. Krypta pod kaplicą MB Szkaplerzną powstała wraz z budową krypty w 1758 roku.
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ - SPRAWDŹ OFERTĘ


Do chwili obecnej z krypty wydobyto i przebadano minimum 30 osób, w tym dorosłych i bardzo małych dzieci (zmarłych do 2 roku życia). Na szkieletach odnotowano liczne zmiany świadczące o przewlekłych chorobach, np. zwyrodnieniowych czy próchnicę zębów, a także liczne złamania kości. Jeden ze szkieletów w obrębie miednicy miał ponad 120 pestek od śliwek. Była to kobieta zmarła w wieku ok. 35 lat. Jeżeli rzeczywiście spożyła ona taką liczbę śliwek, to mogło to być przyczyną zatrucia, w konsekwencji przyczyną śmierci. Jest to jedynie jedna z hipotez, która w dalszych badaniach wymaga weryfikacji. Cały czas trwają oględziny antropologiczne, w których uczestniczą pracownicy Zakładu Antropologii UMK i studenci z kierunku biologii sądowej WBiOŚ UMK.

Drukuj
Prześlij dalej